poniedziałek, 23 marca 2015

Dawno nie było źle wydaje mi się że w związku o to chodzi że dwie osoby kochają się soą ze sobą ale to jednak 2 osoby a nie jeden organizm więc są kłótnie niedomówienia i wgle ale jeśli w związku 2 osoby się kochają to potrafią się zawsze pogodzić i dogadać tylko że muszą to być 2 osoby 1 osobą na dłuższą mete nie wytrzyma tego ciężaru naprawy wszystkiego, brania na siebie winy i starania się wszystko utrzymać bo z biegiem czasu zaczyna się bać że tej drugiej osobie nie zależy robi się ciężko nie da się tego wytrzymać wszystko wychodzi na zewnątrz człowiek staje cię agresywny podirytowany wszystko go denerwuje i już nie może sobię z tym poradzić sam gdy zabrnie to za daleko liczy na pomoc ale tego nie powie bo ma swoją dume więc stara się ukrywać wszystkie uczucia a nie da się ukryć wybranych uczuć bo rozewie się serce i dusza człowiek będzie zniszczony więc jak chowa się i uczucia to wszysktkie na raz dlatego że się boi i żeby nie cierpieć człowiek ma swoje maski jak schowa się pod jedną z nich to nie widać że coś go boli z czymś się męczy ale nie można też liczyć że będzie widać miłość bo wszystkie dosłownie wszystkie uczucia są schowane tak w środku radość strach ból Miłośc nadzieja spod maski może widać tylko złośc gdyż to nie jest uczucie a kumujacją wszystkich innych i frrustracją z powodu tego wszystkiego jest to odruch obronny człowieka gdy nie radzi sobie z czymś nie może nic zrobić może być tylko zły im bardziej go boli tym bardziej zły jest żeby to ukryć im więcje trzeba ukryć tym grubsza robi się maska... nie umiem tego inaczej napisać można to rozumieć jak się chcę napisałem tylko jak czuje Nie wiem kiedy to zobaczysz i czy w ogóle Kocham cię od zawsze i na zawsze nie ściągnę maski przy tobie żeby się nie rozpaść ale teraz gdy jestem sam i wiem że nie widzisz co piszę mogę to powiedzieć Kocham cię Kocham cięKOcham cię ! brzmi to jak zwykła regułka którą ludzie w ziwązku mówią sobie na powitanie wiem mógł bym powiedzieć na ten temat więcej ale to następnym razem może teraz muszę już odpocząć....

niedziela, 8 lutego 2015

wtorek, 6 stycznia 2015

Wtedy jak czuje się źle i myślę że będziesz starał mi się to wytłumaczyć i jednak pokazać że tak nie jest ze mnie kochasz jestem najważniejszy to ty robisz całkiem co innego naskakujesz na mnie obrażasz się że tak się czuje mówisz mi tylko że jak moge tak myśleć że jestem nie normalny chamski i wgle oburzasz się w chwili gdy myślę że mnie pocieszysz udowodnisz że nie jest tak jak myśle to ty jeszcze bardziej dobijasz obrażasz odwracasz wszystko tak że wychodzi tak że moja wina i po takim czymś jak potrzebuje pocieszenia udowodnienia czegoś ty jeszcze bardziej zasmucasz mnie i wkurwiasz się na mnie a potem jeszcze ja muszę jakoś z tego wybrnąć przeprosić załagodzić sprawę. To dla mnie dziwne zachowanie jest :/ chyba nie powinienem mówić co mnie gryzie i z czym mi źle bo po tym jest jeszcze gorzej jak zaczynam o tym pisać z tobą dołujesz mnie tylko bardziej a sama sie wkurwiasz na to co pisze i nikt nie wychodzi na tym dobrze :/ chciał bym to skończyć i zapomnieć o tym wszystkim co pisaliśmy wczoraj dzisiaj bo to nie ma sensu dalej się pogrążać bardziej kłócić nikt na tym dobrze nie wyjdzie tak ? odpowiedz mi na to pytanie prosze czy ktoś z nas dobrze na tym wyjdzie ? czy komuś z nas przyda się ta awantura ? odpowiedz to ważne. Więc jeśli będziesz chciała to załagodzić zapomnieć wystarczy że napiszesz mi OK i wszytko zostanie za nami liczy się teraźniejszość i przyszłość a nie przeszłość znaczy moim zdaniem więc ja jako pierwszy piszę już                  OK :*
Kocham cię <3 :/ 
|
|
|
V

poniedziałek, 5 stycznia 2015

przedstawię tobie tą sytuacje raz jeszcze na spokojnie nie ja to wszystko zacząłem całe szczęście że wyszedłem w porę bo jeżeli rzuciła by mnie tą butelką to bym jej zajebał w ten lezbijski kurwa krzywy ryj gimbuska poprostu chciała zwrócić na siebie uwagę tobie nie powiedziałem nic złego powiedziałem tylko że ide zapalić wyszedłem zapalić nie wyszłaś ze mną no ok rozumiem masz gośći wóciłem poszedłem do pokoju żeby nie robić zamieszania przyszłaś zaczęłaś mnie opierdalać że jak ja sie zachowuje jestem chamski i moze jeszcze mam ją przepraszać... ale to nie ja zacząłem nawet nie skończyłem tego tylko się odgryzłem słownie nie udeżyłem jej ani nic podczas gdy tak kurwa jebana palcem żucała się nie tylko słownie sama wiesz opierdoliłaś mnie i wtedy źle się poczułem musiałem wyjść na dwór bo troche podniosło mi się ćiśnienie jak wychodziłem wiedziałem ze stoi na fajce jak sie czarek pytał to nawet sie nie obracałem bo bym się rozpłakał jak bym ciebie zobaczył po tym jak mi jasno dałaś do zrozumienia że nie jestem jednak dla ciebie taki ważny ok wyszedłem ochłonąć siedziałem na przystanku potem czarek chciał żebym z nim jechał do zamęcina bo źle się czułem nie wnikam w to głębiej jak bedziesz chciała to sie go spytasz no  i powiedział że albo wracam z nim albo mam isc do ciebie bo jest zimno więc powiedziałem że wracam spaliłem fajke i siedziałem koło dino wtedy oni zadzwonili i powiedzieli ze po mnie przyjdą ja mowilem ze nie ja sam przyjde a oni ze ok ze mam byc za 20 min a jak nie to wyjdą no to powoli zacząłem iść w strone kościoła spotkałem ich koło parku usiadłem i siedziałem julka powiedziała że po ciebie zadzwoni i bla bla zebys zobaczyła co zrobiłaś i takie tam ale ja nie chciałem ci zawracać głowy i poprosiłem ją żeby nie dzwoniła bo ja sam zaraz przyjde jak sie lepiej poczuje no to sie zgodzila potem zapaliłem jedną drugą z sukami pogadałem poszedłem pod drzwi potem na ławke potem pod okno i potem dziadek mnie zaczepił o ognia dałem mu ognia pogadaliśmy trochę i ty wyszłaś myślałem że dalej bedziesz sie na mnie drzeć i wyzywać i kazać przeprosić tą szmate zrobiłem 2 kroki w tył i ty podeszłaś mnie przytuliłaś zdziwiłem się a potem jak poszlismy do parku tam jak zaczęłaś płakać i przytulałaś mnie i mówilaś że mnie szukałaś bez kórtki cały czas i ze było ci zimno i cały czas się martwisz to poczułem się jak ostatni chuj że cie tak zrobiłem i ty zamiast tam siedzieć to mnie szukałaś i płakałaś alepoczułem się też bardzo kochany i czułem że jednak to ja jestem dla ciebie ważny tylko dlatego wróciłem tam i byłem w stanie nic nie mówić bo nie mogłem znieść tego że znowu przezemnie płaczesz bolało mnie to jak nic nigdy czułem się podle ale czułem się też szczęśliwy ze tyle dla ciebie znacze że nie mogłaś się bawić jak byliśmy oddaleni od siebie to mnie trochę cieszyło no i potem nie pamiętam czy we wtorek czy śroe serio nie pamietam tamte dni jak zombie byłem :) robiłem co u ciebie na telefonie grałem chyba w pou ? no chyba i potem przeglądałem zdjęcia i jak zobaczyłem że ty w tym czasie kiedy mówiłaś mi że stałaś nie ubrana na mrozie płakałaś za mną i wszędzie mnie szukałaś to jednak siedziałaś z tą szmątą przez którą wyszedłem i świetnie się bawiłaś zero smutku zero łez nic bawiłaś się wtedy chyba najlepiej tamtego dnia :) jak się poczułem postarasz się chociaż domyśleć ? rzygać mi się chciało że tak dałem się wyjebać płakałaś mi w ramie serce mi pękało i co i to wszystko było kurwa kłamstwem ? prawda była taka że świetnie się bawiłaś ze szmatą ? nie wytrzymałem usunałem to żeby o tym zapomnieć i nie robić ci wojny choć czułem się jak bym był nikim tak bardzo cię kocham tak bardzo twoje emocje działają na mnie że dałem się wyruchać w serce ? tak ? i co mówiłaś komuś to co gadaliśmy że powiedziałaś mi że mnie szukałaś a naprawde robiłaś sobie słitki i sie świetnie bawiłaś ? mam nadzieje że nie powiedziałaś tego nikomu nie chciał bym żeby ktoś obcy się ze mnie śmiał że taki kurwa naiwny jestem. Twoje emocje to coś w co bezgranicznie ufam zwłaszcza takie ale teraz już nie wiem wygląda to tak że wykorzystałaś to na mnie :/ to że się wkurwisz wyzwiesz mnie powiesz do mnie żegnam czy cokolwiek nie zmieni tego jak to wygląda tylko jeszcze bardziej wkurwi :/ no jednym słowem poczułem się oszukany tak ? chciałem usunąć to żeby zapomnieć że może jednak nie nie zrobiłaś tego nie oszukałaś mnie było tak jak mówiłaś gdyby to sobie wmawiał i nie miał czegoś co mi o tym przypomina zapomniał bym i tyle a tak ty przpomniałaś mi o tym wszystkim i wylewam no przepraszam :/ to jak teraz do mnie piszesz że nie moja sprawa z kim masz zdjecia i wgle nie jestes moją sprawą jeszcze bardziej pogarsza sytuacje ja traktuje cię już jak część siebie i myśle że mnie zrozumiesz ale może to za szybko może jeszcze nie rozumiemy tak siebie ty jesteś jeszcze po części zamknięta więc nie moge być częścią ciebie i może też cię jeszcze nie rozumiem tak dobrze . Ale chce cię tylko poprosić żebyś zrozumiała jakie mogą być moje uczucia wiem że nie jesteś mną nie prosze cię żebyś robiła to co ja chce proszę cię tylko żebyś choć po części zrozumiała to co czujesz i co czuje jak ty do mnie tak piszesz nie twoja sprawa niech cie to nie interesuje dajesz mi jeszcze bardziej do zrozumienia ze jednak nie jestem najważniejszy. Jeśli otworzysz się ty cała przede mną to może i ja dam radę rozumieć ciebie narazie nie jest mi łatwo  niektórych sytuacjach przepraszam trochę przesadziłem z tym pisanie za dużo reb label rozwiązał mi język że tak powiem a teraz nadal będę udawał że tych zdjęć nie było i taka sytuacja nie miała miejsca :) Bo cię kocham i nic tego nie zmieni  z sekundy na sekunde Kocham mocniej odsłaniam bardziej z sekundy na sekunde stanowisz większą część mnie czasem jak coś robie staram się myśleć jak ty byś zareagowała staram się wczuwać w ciebie ale do zrozumienia daleka droga <3 czasem lepiej czegoś nie napisać niż napisać źle... sam to wiem z własnego doświadczenia jak bym teraz poczytał nasze rozmowy to pewnie odpowiadał bym inaczej gdybym to jeszcze raz na spokojnie przemyślał nie chcę Żegnaj chcę dobranoc kochanie kolorowych snów mam nadzieje że jak to przeczytasz to choć trochę mnie zrozumiesz ijednak jutro się odezwiesz do mnie ja nie będę tego robił jeśli masz mnie dość nie będę zawracał ci głowy przepraszam za moje zachowanie za moje uczucia nie mogę przeprosić i za to też przepraszam :/ Chciał bym żeby już było ok mogłaś się na mnie wkurwić rozumiem ale zrozum mnie a potem się na mnie wkurwiaj chciał bym żebyśmy pisali sobie miłe rzeczy a nie sobie dogryzali i wgle Chchiał bym jutro gdybyś mi to wybaczyła i już nie chciała żegnaj to chciał bym siedzieć na Skype caly dzień rozmawiać grać a nawet tylko na ciebie patrzećjak się będziesz uczyła chciał bym spędzić taki dzień zdala od siebie a tak blisko że w każdej chwili mogę się odezwać o coś spytać albo tylko żeby usłyszeć twój głos przez to wszystko jestem teraz bardzo roztrzęsiony chciał bym się  z tobą zobaczyć a jutro autobusy nie jeżdżą przyjechał bym i stał przy twoim oknie gdybyś nie chciała mnie wpuścić i o by mi wystarczyło jeżeli jutro jednak się do mnie odezwiesz to cały dzień będę z tobą rozmawiał na skype lub bede dzwonił decyzja należy do ciebie spróbuj poczuć  to co moje serce bo w końcu jesteś jego połową więc musicie się jakoś dogadać i na pewno to zrobicie i zrobimy <3 ;)  Dla mnie najważniejsze jest to że cię kocham dobra a teraz idę spać bo już się powtarzam i nie dobrze mi od tego gówna nie da sie tego pić twoje wino ju pewnie było lepsze bleeeh Dobranoc :*




PS : Przestańmy co :) ja cię kocham a jeżeli ty jeszcze mnie też to nic więcej na tym świecie się nie liczy Bo to że się kochamy jest najważniejsze i tylko to powinno się liczyć  <3
jeśli twoje uczucia w stosunku do mnie się nie zmieniły...... :/

czwartek, 18 grudnia 2014


zraniłaś mnie jesteś wredną pizdą wkurwiłaś mnie w chuj nie mam do ciebie słów chciałem ci napisać że jesteś moim sercem które właśnie mi krwawi ale nie napisze ci tego na fb bo mi znowu powiesz ze jestem żałosny nie wiem co robić chce być z tobą ale nie mogę do ciebie się już zblirzać bo mnie to boli