wtorek, 6 stycznia 2015
Wtedy jak czuje się źle i myślę że będziesz starał mi się to wytłumaczyć i jednak pokazać że tak nie jest ze mnie kochasz jestem najważniejszy to ty robisz całkiem co innego naskakujesz na mnie obrażasz się że tak się czuje mówisz mi tylko że jak moge tak myśleć że jestem nie normalny chamski i wgle oburzasz się w chwili gdy myślę że mnie pocieszysz udowodnisz że nie jest tak jak myśle to ty jeszcze bardziej dobijasz obrażasz odwracasz wszystko tak że wychodzi tak że moja wina i po takim czymś jak potrzebuje pocieszenia udowodnienia czegoś ty jeszcze bardziej zasmucasz mnie i wkurwiasz się na mnie a potem jeszcze ja muszę jakoś z tego wybrnąć przeprosić załagodzić sprawę. To dla mnie dziwne zachowanie jest :/ chyba nie powinienem mówić co mnie gryzie i z czym mi źle bo po tym jest jeszcze gorzej jak zaczynam o tym pisać z tobą dołujesz mnie tylko bardziej a sama sie wkurwiasz na to co pisze i nikt nie wychodzi na tym dobrze :/ chciał bym to skończyć i zapomnieć o tym wszystkim co pisaliśmy wczoraj dzisiaj bo to nie ma sensu dalej się pogrążać bardziej kłócić nikt na tym dobrze nie wyjdzie tak ? odpowiedz mi na to pytanie prosze czy ktoś z nas dobrze na tym wyjdzie ? czy komuś z nas przyda się ta awantura ? odpowiedz to ważne. Więc jeśli będziesz chciała to załagodzić zapomnieć wystarczy że napiszesz mi OK i wszytko zostanie za nami liczy się teraźniejszość i przyszłość a nie przeszłość znaczy moim zdaniem więc ja jako pierwszy piszę już OK :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz